W liceum wiele się nie zmieniło.

 

No, może poza zmniejszoną fascynacją ludźmi na rzecz książek. Zrezygnowałem z MMA, ograniczyłem więc jego stosowanie. Dziwnym trafem wkręciłem się w jazdę na rowerze, która doprowadziła mnie do regularnych startów w zawodach MTB i szosowych.

Na pytanie: „dlaczego nie wygrywam wszystkiego jak leci?” szukałem odpowiedzi w książkach związanych z fizjologią wysiłku, dietetyką, metodyką treningu i pokrewnymi tematami. Wsiąknąłem w mnemotechniki i szybkie czytanie, miałem wtedy dużo czasu.

 

Patrząc z perspektywy, widzę, że tak właśnie rozpoczął się mój trenerski proces edukacji. Pozostało wdrażać nabytą wiedzę, początkowo na własne cele.

W epoce MMA trening na siłowni był regularnym dodatkiem do maty.

 

Teraz dźwigałem głównie w okresie przygotowawczym, przyszło mi pozbyć się części masy mięśniowej zbędnej w trakcie podjazdów. Z dzisiejszego punktu widzenia oceniam ten okres jako lata walki z zaburzeniami odżywiania wywołanymi obsesją na punkcie wagi. Na szczęście umiem uczyć się na błędach, szkoda, że własnych. Kilka razy stanąłem w tym czasie na pudle w kilku pomniejszych wyścigach, jednakże bez większych sukcesów.

Kończąć liceum musiałem wybrać: Kariera sportowca czy „normalne”, szare życie. Wybrałem drugą opcję i studia prawnicze, sport zacząłem traktować jako dodatek. To była dla mnie nowość. Padło na siłownię i ergometr wioślarski, na którym otarłem się o pudło mistrzostw polski, zajmując czwarte miejsca i wygrywając mistrzostwa śląska.

Studia zmusiły mnie do większego zaangażowania w naukę. Opłaciło się: stypendium naukowe mogłem przeznaczać na rozwój w innych dziedzinach, np robiąc kurs trenera personalnego. W międzyczasie miałem okazję sprawdzić się w kancelarii adwokackiej, korporacji branży finansowej, współtworzyć fundację oraz robić kilka innych mniej lub bardziej ciekawych rzeczy. Przeraziło mnie, że moja przyszłość może wyglądać w sposób zbliżony do codzienności zastanej w wymienionych miejscach pracy…

 

Ale zaraz, przecież dopiero co zrobiłem kurs trenera.

Nie nauczyłem się na nim zbyt wiele. Dostęp do wiedzy w XXI w. jest porażający, co w połączeniu z moją ponadprzeciętną pamięcią i maniakalnym uporem zaowocowało sporą wiedzą przed przystąpieniem do sformalizowanej edukacji na trenera.

No i się zaczęło.

Głodne kawałki w stylu „znajdź coś co kochasz a nie przepracujesz ani jednego dnia” zostawię na inną okoliczność. Pasja jest trenowalna, “znajdź” zastąpiłbym w powyższym cytacie słowem “wypracuj”.

Pracowałem więc ciężko.

 

Zwielokrotniłem czas poświęcony na naukę szczególną uwagę przykładając do materiałów anglojęzycznych, których wartość i merytoryka wyraźnie przebija treści dostępne po polsku, często nieaktualne.

Dołożyłem specjalistyczne szkolenia oraz praktykę w postaci pracy z klientami, którą rozpocząłem w 2015r, aby pod koniec roku zakotwiczyć się w nowoootwartym w Katowicach Jatomi Supersam.

 

W 2016r. przeszedłem na freelance, początkowo w studio treningu personalnego Body Mind Experts, gdzie pracowałem do momentu otwarcia się na katowickim rynku City Fitu, z którym współpracuję do teraz

Pracowałem dalej.

 

Okazało się, że nie tylko ja uważam się za kompetentnego specjalistę - podobne zdanie mają kursanci Fit-Academy, gdzie od 2017r. prowadziłem kursy na trenera personalnego, aby w 2018 zmienić barwy na Health Factory. 

 

Kariera szkoleniowca i wykładowcy umożliwia mi realizowania się w fascynującej mnie branży z trochę innej perspektywy: teraz celem jest nie tyle osiągnięcie konkretnych efektów sportowych,sylwetkowych czy zdrowotnych, ale przekazanie wiedzy i umiejętności pozwalających na pracę w wymarzonym zawodzie.

Obecnie nie wiążę swojej przyszłości z zawodową karierą sportowca.

 

Traktuję aktywność i zdrowy styl życia dość użytkowo. Życie ze świadomością, że w każdej chwili mogę przebiec maraton w okolicach 3h, podnieść ponad 200kg w martwym ciągu, przejść całe Tatry w jeden dzień czy wygrać lokalne zawody crossfitowe jest dużo fajniejsze, niż siedzenie na kanapie.. A co najważniejsze: zapewnia energię do realizowania projektów przy których pocę się trochę mniej, co nie znaczy, że wymagają mniejszego wysiłku.

Pomoc w realizacji Twoich sportowych, zdrowotnych i sylwetkowych celów to moja praca i pasja. Gwarantuję sukces jeśli żądasz konkretnych efektów i jesteś gotowy włożyć pracę w ich osiągnięcie.

W innym wypadku nasz współpraca może nie być efektywna.

Jeśli chcesz zobaczyć czy chcemy i możemy współpracować to wpadnij na próbny trening i sprawdź.

Patrząc na liczbę narcystycznych zdjęć na tej stronie możesz się zdziwić, ale nie lubię mówić o sobie.

Zakładam jednak, że przed powierzeniem formy trenerowi wolałbym możliwie dobrze wiedzieć z kim mam do czynienia, dlatego poniższa sekcja jest tak długa.

Jeśli historia mojego życia Cię niespecjalnie interesuje, oto ja w trzeciej osobie:

"Sportowiec, trener personalny i szkoleniowiec z kilkuletnim doświadczeniem.

W 2015r. poświęcił się pracy w branży fitness, którą poznał zarówno z perspektywy trenera w korporacji, jak również freelancera i menadżera zespołu trenerów czy szkoleniowca przygotowującego do pracy nowych trenerów. Absolwent specjalistycznych szkoleń z zakresu dietetyki, metodyki i praktyki ruchu oraz psychologii.

Zwolennik naukowych metod opartych na dowodach, holistycznego podejścia do budowania formy oraz indywidualizacji wszelkich aspektów pracy z klientem. Wielbiciel sumiennej pracy własnej, na bieżąco z krajowymi i zagranicznymi publikacjami dotyczącymi zawodu trenera personalnego."

Podobno jako dzieciak nie lubiłem spać, siedzieć w miejscu, słuchać poleceń dorosłych i jeść wątróbki. Wolałem robić wszystko po swojemu, biegać za piłką, skakać po drzewach i jeść słodycze.

 

Żeby nie dostać rozstroju nerwowego, rodzice wysłali mnie na mieszane sztuki walki (wtedy nikt o MMA nie słyszał), które trenowałem do 15 roku życia, zdobywając medale z krajowych mistrzostw.

W wieku 5 lat nauczyłem się czytać, wciągnęło mnie, to uzależnienie trwa do dzisiaj. W podstawówce szybko się nudziłem. Wszystko o czym truli nauczyciele zdążyłem przeczytać wcześniej, dlatego - w ramach rozrywki - wdrażałem umiejętności nabyte w trakcie treningów.

 

Chyba nie byłem wtedy szczególnie lubianym.

Współpracuję z

Paweł Widawski

Trener Personalny

536 344 622

  • White Facebook Icon
  • White Instagram Icon
  • Biały LinkedIn Icon

© 2018 by Paweł Widawski, Trener Personalny Katowice